----------------------------------------------------
----------------------------------------------------
----------------------------------------------------
----------------------------------------------------
----------------------------------------------------
----------------------------------------------------
----------------------------------------------------
----------------------------------------------------
----------------------------------------------------
----------------------------------------------------
 
FARMINA SP. Z O.O.
KONTAKT
100 LAT TRADYCJI
DANE SPÓŁKI

 

100 LAT TRADYCJI  

W 1908 roku mgr farmacji Bolesław Jawornicki założył przedsiębiorstwo PHARMA, z którego po latach wyłoniła się właśnie FARMINA. Chcielibyśmy przybliżyć Państwu życiorys tego wybitnego człowieka.

 

 

Bolesław Jawornicki urodził się 8 stycznia 1872 r. w Zagorzycach koło Kielc w zubożałej rodzinie ziemiańskiej. Do gimnazjum uczęszczał w Krakowie. Od 1887 r. pracował w zawodzie aptekarskim w Rabce i Krakowie. Po odbyciu stażu, w lipcu 1892 r. uzyskał tytuł magistra farmacji. Od 1898 do 1904 r. był redaktorem Kroniki Farmaceutycznej.

 

 

Bolesław Jawornicki był gorącym rzecznikiem ruchu zawodowego farmaceutów, walczył o należną pozycję społeczną aptekarzy, przydzielanie aptek magistrom drogą konkursów. Wygłaszał na te tematy referaty i publikował artykuły w prasie zawodowej. Przez walne zebranie aptekarzy Galicji zachodniej został powołany do Komitetu, który miał opracować projekt reformy aptekarstwa. Jawornicki prowadził wytrwałą walkę o poprawę bytu pracowników farmaceutycznych, organizując w styczniu 1902 r. strajk farmaceutów w Galicji. Strajk zakończył się sukcesem polegającym na zdobyczach urlopowych, podwyżce płac i rozpisaniu konkursów na nowe apteki. Jednak Jawornicki został pozbawiony pracy i to zdecydowało o jego dalszych losach życiowych – przejściu z aptekarstwa do przemysłu farmaceutycznego i hurtowego handlu aptecznego.

 

 

W 1908 r. założył przedsiębiorstwo PHARMA najpierw jako spółkę z ograniczoną poręką, a od 1915 r. wraz ze wspólnikami Józefem Hanke, Gustawem Reim i Karolem Berger Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością PHARMA, która w 1920 r. po odzyskaniu przez Polskę niepodległości przekształciła się w Polską Spółkę Akcyjną PHARMA. Firma początkowo miała swoja siedzibę w wynajmowanych pomieszczeniach budynku przy ul. Długiej 5.

 

 

W 1923 r. powstał nowy budynek przy ul. Długiej 46, do którego przeniosła się firma mgra Jawornickiego. Jak na owe czasy był to budynek niezwykły. W czasopiśmie Wiadomości Farmaceutyczne nr 35 z 1923 r. możemy przeczytać:

„Pharma” we własnym gmachu w Krakowie.

Hurtownia apteczna, zaszczytnie zwana „Pharma” w Krakowie, przenosi w tych dniach swe magazyny i biura z wynajętego lokalu przy ul. Długiej l. 5, do własnego, wspaniałego 5-cio piętrowego gmachu przy  tej  samej  ulicy  pod  l. 46.

Niedawno mieliśmy sposobność zwiedzić dokładnie potężną budowlę „Pharmy”, którą śmiało zaliczyć możemy do osobliwości,  godnych  zwiedzenia  w  Krakowie.

Długo czekać będziemy, aż twórca spółki i projektodawca gmachu własnego Mgr Jawornicki zdecyduje się sam zapoznać ogół aptekarstwa ze swoim pięknem, przez lat kilkanaście przemyśliwanem dziełem, by - broń Boże - nie wyglądało to na autoreklamę. Dlatego, też tembardziej uważamy sobie za powinność zapoznać sfery zawodowe z tą wzorową placówką.

Gmach cały - to jedna potężna klatka, w której tak umiejętnie jest wszystko połączone, że stanowi jedną ze wszystkich stron dostrzegalną całość, kończącą się jednem wyjściem na zewnątrz.

Brama wjazdowa ze wspaniałemi kolumnami i dziedziniec zamknięty, w którego górnych piętrach widać szerokie wewnętrzne balkony, robią wrażenie raczej pałacu, niż środowiska handlowego.

Po prawej stronie od wejścia znajdują się biura miejscowej ekspedycji z pocztą pneumatyczną, windą wewnętrzną i własną centralą telefoniczną. W głębi przejście dalej dla personelu pracującego w magazynach, zaopatrzone w szatnię, umywalnię, pokój i zegar kontrolny. Na pierwszym piętrze od frontu biura dyrekcji i zarządu. Z obszernej poczekalni prowadzą drzwi do biur dyrektorów firmy i Prezesa Zarządu. W środku obszerna sala posiedzeń dla pełnej Rady i Zarządu.

O piętro wyżej biura buchalterji, korespondencja i archiwum, jeszcze wyżej obszerne laboratorja analityczne.

Boczne ubikacje i tylne przeznaczono na składy. Piwnice betonowe obszerne, osobno na  materjały wybuchowe.

Na parterze po obu stronach wielkie hale, w jednej odbiór towarów, w drugiej wysyłka. Stąd idą windy zewnętrzne łączące wszystkie piętra.

Na pierwszym piętrze umieszczono wielkie hale, przeznaczone na ciężkie surowce, tłuszcze itp. Drugie piętro, jak każde inne połączone korytarzem naokoło na artykuły lżejsze. Na 3 i 4 piętrze pomieszczenia na specyfiki, wyżej balkon kryty na artykuły o silnej woni. Pod dachem same skrzynie obszerne na zioła.

 Z opisu tego trudno jeszcze wyobrazić sobie całość, w której kryją się prócz tego rozmaite schowanka, skrytki itp. wszystko mające swój cel i przeznaczenie. W zdumienie wprawia nas piwnica techniczna, gdzie znajdują się dwie wielkie dynamo maszyny, kocioł parowy, na uboczu zaś głęboka studnia, wszystko urządzone tak, by uniezależnić się od miasta.

Lewą stronę od frontu przeznaczono na mieszkanie dla portjera. Na piętrach 2 komplety mieszkań dla dyrektorów.

Pomyślano również o pokojach gościnnych, dla przedstawicieli wielkich firm.

Rzucamy okiem jeszcze raz na całe wnętrze gmachu, obliczmy, ile sił roboczych może znaleźć tu zatrudnienie. Najmniej dwieście - myślimy. Tymczasem dyrektor zapewniana nas, że przy najbardziej wzmożonowej pracy wystarczy 60 osób. Dobór personelu, zadowalające wynagrodzenie i ścisłe przestrzeganie regulaminu gwarantuje wydajność pracy trzy razy większą niż gdzieindziej. W tych warunkach widzimy, że jeden dyrektor musi pracować za dziesięciu.

Opuściliśmy gmach „Pharmy” dumni, że mamy w zawodzie jednostki, przynoszące chlubę społeczeństwu. Wskazywanie na ich zasługi, przynosi zaszczyt całemu zawodowi.

Niech więc kol. Jawornicki nam wybaczy niedyskrecję, bo chwaląc Jego dzieło, chwalimy samych siebie. (H.)

 

 

Spółka PHARMA działała w budynku przy ul. Długiej bez przerwy aż do jej upaństwowienia w maju 1950 r. Firma zajmowała się hurtowym handlem towarami i materiałami aptecznymi oraz materiałami technicznymi, wytwarzała sacharynę, preparaty farmaceutyczne, przybory apteczne i wyroby maltynowe. Produkowała też lek Antiphlogistine na licencji amerykańskiej firmy The Denuer Chemical. Dzięki sumiennemu i uczciwemu prowadzeniu, PHARMA była znana i ceniona w kraju i za granicą.

 

 

 

 

Bolesław Jawornicki przez cały czas aż do swojej śmierci 1 stycznia 1950 r. pracował w firmie pełniąc funkcję dyrektora. W sumie pracował bez przerwy od roku 1887, to jest 62 lata! Został pochowany na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie.

 

 

Przez kolejne cztery dekady w budynku PHARMY działało Laboratorium Galenowe Krakowskiego Zarządu Aptek, później Centrali Farmaceutycznej CEFARM. Są jeszcze osoby w Farminie, które w latach 80. były zatrudnione w tym przedsiębiorstwie państwowym.

W 1990 roku powstała FARMINA sp. z o.o., która kontynuowała produkcję farmaceutyczną w tym historycznym miejscu Krakowa. Dziś znajdują się tam eleganckie biura i apartamenty, a Farmina od ponad 3 lat wytwarza leki w nowym budynku przy ul. Lipskiej 44, pamiętając o pięknej tradycji.

Jest jeszcze inna klamra spinająca ten niezwykły 100-letni jubileusz - niepokorny duch magistra Jawornickiego znalazł swe odbicie w niekonwencjonalnych działaniach obecnego Prezesa Farminy, Pana Wojciecha Świderskiego.

 

Serdeczne podziękowania dla Muzeum Farmacji w Krakowie za nieocenioną pomoc w udostępnieniu materiałów archiwalnych, bez których nie powstałby powyższy tekst - studio GRAFIX s.c.


Wpisz szukane słowo:
 
NOWOŚĆ: ANTOTALGIN NATURAL
Nowe krople do higieny uszu ...
 
Farmina wspiera młodych muzyków
Już kolejny raz Farmina sponsoruje krakowski Festiwal Muzyczny BARBAKAN ...
Jaki produkt Farminy ostatnio kupiles?
Wasze opinie
Opinie klientów